jump to navigation

Zarabianie w internecie, czyli daj się nabić w butelkę. luty 4, 2008

Posted by kear in zarabianie.
Tags: , , , , , ,
trackback

Od paru ładnych lat internet opanowały strony obiecujące fortunę za klikanie w maile, oglądanie reklam, czy tzw. autosurf.

Autosurf – rodzaj systemu oferującego zarobki przez Internet za oglądanie określonej liczby stron lub banerów oraz polecanie systemu nowym osobom. Podobnie jak firmy oferujące systemy GPT (GPTR, GPTC), autosurfy potrafią generować przychody właściwie tylko wtedy, gdy ma się dość dużą ilość poleconych.

Autosurfy są monitorowane przez monitory – serwisy, których zadaniem jest ocena tego typu programów pod względem wypłacalności.

źródło: Wikipedia

Nie trzeba przytaczać tekstów z witryn “ile to można zarobić”. Wystarczy prosta kalkulacja:

kliknięcie na reklamę w płatnym mailu - płacą nam ~1 centa. Marnie… nadciągnę więc naszą kalkulację przyjmując że płacą 10 razy więcej. Dostajemy 3 maile dziennie (nie oczekujmy więcej, to i tak sporo), więc: 10 centów x 3 maile x 30 dni = 9 $.

Dobrze to wygląda, czyli ok. 21 zł na miesiąc, przeliczając ok 0,13 zł na godzinę (zakładając 160 godzin w miesiącu). Dodajmy do tego autosurf, czy też jakiś sufrbar, z którego wyciągamy (naciągając kalkulację) następne 21 zł miesięcznie.

Super! Teraz mamy już 42 zł na miesiąc, czyli 0,26 zł na godzin. Niestety pamiętajmy, że to tylko naciągana kalkulacja, żeby spojrzeć prawdzie w oczy (portfel?) musimy podzielić wynik przez 10 (to przez naciąganą kalkulację).

Ile więc naprawdę możemy się spodziewać? 4,2 zł miesięcznie. Poważny pieniądz? Tak - dla niepoważnych ludzi.

Komentarze»

No comments yet — be the first.